Ładowanie...

"Dolina Bogów": John Malkovich, Josh Hartnett i Berenice Marlohe o nowym filmie Majewskiego

30 maja w katowickim Muzeum Śląskim odbyła się konferencja prasowa najnowszego filmu Lecha Majewskiego zatytułowanego "Dolina Bogów". W konferencji wziął udział reżyser filmu, oraz grający w nim aktorzy: John Malkovich, Josh Hartnett, Berenice Marlohe i Keir Dullea.

"Dolina Bogów" to baśń dla dorosłych, w której świat rzeczywisty niepostrzeżenie przeplata się ze światem legend i mitów. W obrazie zobaczymy ekscentryczne życie najbogatszego człowieka na ziemi (John Malkovich), który po stracie żony i córki testuje na sobie niesamowite możliwości, jakie daje nieograniczona ilość pieniędzy. Do posiadłości Wesa Taurosa przybywa przyszły autor biografii miliardera, John Ecas (Josh Hartnett). Nieposkromiona wyobraźnia pisarza "poprawia" rzeczywistość, przenosząc ją w świat fantazji.

O swojej roli Josh Hartnett powiedział w rozmowie ze Stopklatką: 

Wcielam się w rolę pisarza, który przechodzi trudny okres w życiu. Większość ludzi myśli, że wiedzie on udane życie, ale on sam ma poczucie, że nie zmierza w kierunku, w którym by chciał. Kiedy zaczyna pisać nową historię, okazuje się, że jest zarówno jej autorem, jak i bohaterem. To, co pisze, dzieje się nie tylko na papierze, ale i wokół niego. Moim zdaniem, jeste swego rodzaju alter ego Lecha Majewskiego w filmie. Ale tak naprawdę, ta postać zostanie dopiero w pełni ukształtowana podczas montażu.

Lech Majewski, twórca takich filmów, jak "Młyn i krzyż", czy "Ogród rozkoszy ziemskich", oprócz Josha Hartnetta, znanego między innymi z ról w "Pearl Harbour" czy "Czarnej Dalii", zaprosił do współpracy Keira Dulleę - odtwórcę niezapomnianego dr Dave'a Bowmana z filmu "2001: Odyseja Kosmiczna", Johna Malkovicha, oraz Berenice Marlohe - znaną między innymi z roli dziewczyny Bonda w filmie "Skyfall" Sama Mendesa. Wszyscy obecni byli na konferencji prasowej w Muzeum Śląskim.

zobacz galerięKonferencja prasowa filmu "Dolina Bogów", fot. Grzegorz Rylski

Reżyser filmu powiedział, że Katowice są dla niego szczególnym miejscem:

Cieszę się, że jesteśmy tutaj, w moim rodzinnym mieście. Jestem bardzo związany z Katowicami, tu się wychowałem, to miejsce mnie ukształtowało [...] Jestem szczęśliwy, że udaje mi się ponownie realizować tutaj film, i że udało mi się zebrać grono tak zacnych kolegów. To jest obsada z moich snów.

Keir Dullea obchodził 30 maja 80. urodziny, z której to okazji wszyscy zgromadzeni odśpiewali mu "Sto lat". Zapytany o to, co go przyciągnęło do projektu, Keir Dullea odpowiedział:

Kiedy zobaczyłem "Młyn i krzyż", zmiotło mnie z fotela. Gdy próbuję opowiadać o tym filmie, przychodzi mi do głowy, że to nie jest film. To unikatowe, wyjątkowe doświadczenie. Dlatego z miejsca zdecydowałem się na współpracę z jego genialnym twórcą.

John Malkovich również okazał się być fanem tego filmu:

Moja odpowiedź jest podobna. Kilka lat temu obejrzałem "Młyn i krzyż", który jest wspaniały, dlatego bardzo się ucieszyłem z możliwości współpracy z Lechem Majewskim.

Z kolei Josh Hartnett powiedział nam, że jeden z projektów Lecha Majewskiego miał bezpośredni wpływ na jego decyzję o podjęciu aktorskiego zawodu:

Kiedy przeczytałem scenariusz "Doliny Bogów", pomyślałem, że jest bardzo dziwny. Ale mój agent powiedział, że powinienem poznać Lecha [Majewskiego], bo jest postacią, która myśli inaczej niż wszyscy. Spotkaliśmy się i okazało się, że świetnie się dogadujemy, podobnie patrzymy na filmy i mamy podobny gust. Dopiero później dowiedziałem się, że Majewski jest współautorem scenariusza jednego z moich ulubionych filmów z młodzieńczych lat - "Basquiata". A ten film jest powodem, dla którego w ogóle postanowiłem zacząć pracować w tej branży.

Lech Majewski powiedział w rozmowie ze Stopklatką, że gwiazdy, które grają w jego filmie niosą ze sobą przeróżne konotacje i stanowią pewien klucz interpretacyjny:

Keir Dullea wygląda dokładnie tak, jak wówczas, gdy przyleciał na Jowisz - trochę nawet lepiej niż u Kubricka. To jest punkt wyjścia dla mnie, jeden z kluczy do "Doliny Bogów". Ten film przegląda się w całej mitologii XX-wiecznej, czyli stwarzania gwiazd, mitologii mediów i obsesji pieniądza, a także w starej mitologii. Jest tu pewien konflikt między tym, co stare, a nowe. A jednocześnie jest też sporo odniesień do kina - znajdziemy tu elementy "Obywatela Kane'a" czy "Odysei Kosmicznej". Ten film jest rodzajem baśni dla dorosłych.

Z kolei Berenice Marlohe opowiedziała nam, jak ważny jest dla niej udział w najnowszym projekcie Majewskiego:

"Dolina Bogów" to nie tylko efektowny film, ale też bardzo ważny. Mówi o istotnych rzeczach na temat ludzkości i o współczesnym społeczeństwie skontrastowanym z przeszłością. Moim zdaniem współczesność chce zmienić ludzi w roboty - tak, by wszyscy byli tacy sami. Zatem bardzo ważne jest, by byli tacy ludzie jak Lech, którzy przypominają innym, co jest istotne i pomagają im do tego powrócić. Dla mnie też jest to sprawdzian tego, co ja mam do powiedzenia na ten temat.


Oprócz Katowic, zdjęcia do filmu powstaną też w zabytkowym pałacu w Pszczynie, w Pałacu Dietla w Sosnowcu i w stanie Utah w USA. Ekipa realizowała też zdjęcia we Wrocławiu, na terenie Opactwa Cystersów w Lubiążu oraz w Zamku Książ.

[Karolina Stankiewicz]

 

 

powrót